Mówią że Paryż płonie

Siedzę sobie w oknie z łokciami na parapecie
piszę całkiem inny list do Ciebie

W sadzie wiśnie zakwitły białymi płatkami
ulotne piękno słodko cierpkie przyszłe owoce
Przynosi wiosna w deszczu opadających płatków

Śliwy okryte są purpurowoczerwonym ulistnieniem
rajskie jabłonie przystroiły się kwiatem
Tak na prawdę one nie są rajskie tylko mają
wspólną nazwę

Pszczoły zawiązują owoce dzikiej róży czynią
ją brzemienną

Chciałbym cię tu zaprosić przyjacielu
z odległego Maghrebu wiem że jesteś mi podobny
i w żadnej rzeczy ode mnie nie gorszy
Mimo że różny tak jak mogą być różne dwie
krople mineralnej wody



 

 

 


 

 

 

Index wierszy